top of page
  • Instagram
Szukaj

STARY NOWY ROK

Kochani witam Was serdecznie po dłuższej przerwie i zapraszam na wspólne przemyślenia przez kolejny rok. I jak to w życiu bywa, cienie i blaski przeplatają również moją codzienność. Końcówka roku wystawiła bardzo mocno moje głębokie emocje na próbę. Wyrwała wręcz moje lęki, o których bardzo chętnie bym zapomniała, a być może nawet w swojej arogancji odhaczyła jako przerobione i zaliczone, z bardzo głębokich miejsc mej duszy. No i tak: Jako człowiek mam wolną wolę i mogłabym zostać na tej glebie i ciągnąć po niej twarzą albo też próbować schować głowę w piasek lub zagrzebać się w ziemi - mogłabym lub po prostu otrząsnąć się, ogarnąć i zaopiekować sobą, by zacząć działać w ramach moich możliwości. Wybrałam drugie. I nie, nie jest świetnie i super i w ogóle po prostu tryskam optymizmem i pękam z dumy. Jest wiele do zrobienia, ale zadbałam o siebie i moją stabilność, zadbałam o mój wewnętrzny spokój i zaopiekowałam sie moim strachem. Zrobilam wszystko, co w mojej mocy. I dzisiejszy artykuł to rownież część tego procesu. Na końcu chciałabym jeszcze podzielić się z Wami refleksją na temat podsumowań starego roku i postanowień noworocznych. Jednak najpierw wejdziemy w strach.

Strach to emocja, która dotyka każdego z nas. Często postrzegany jako przeszkoda, w rzeczywistości może stać się impulsem do rozwoju osobistego. Zapraszam Was do przyjrzenia się, jak można przekształcić strach w narzędzie do osiągania celów i pokonywania przeszkód.

Na początku warto odpowiedzieć sobie na pytanie: Skąd pochodzi strach?

Strach jest naturalną reakcją organizmu na zagrożenie. Może przybierać różne formy, od lęku przed wysokością poprzez lęk przed porażką po strach przed oceną innych. Kluczowe jest, aby zrozumieć, że strach nie jest czymś, czego trzeba unikać, ale emocją, która może nas prowadzić do głębszego zrozumienia samych siebie.


Sprobuj zmienić perspektywę i spojrzeć na swój strach jak na motywację.


Kiedy stawiamy czoła swoim lękom, możemy odkryć, że są one często przesadzone lub nieuzasadnione. Konfrontacja z tym, co nas przeraża, może prowadzić do niesamowitych odkryć. Co zrobić, aby strach stał się motorem naszego rozwoju? Oto kilka propozycji:

  1. Wejdź w to uczucie: Rozumiejąc swoje emocje, zbliżamy się do samych siebie, stajemy się bardziej empatyczni wobec siebie, a co za tym idzie - wobec innych. To z kolei wzmacnia relacje międzyludzkie i wspiera rozwój społeczny. Zanurz się w siebie i zadaj sobie pytanie: Co dokładnie mnie przeraża? Czy ten strach jest uzasadniony? Jakie są potencjalne konsekwencje mojego lęku?

  2. Przesuwanie granic jest kluczem do rozwoju. Stopniowe wystawianie się na to, co nas przeraża, to skuteczna technika radzenia sobie z lękiem. Zacznij od małych kroków:

    - Jeśli boisz się publicznych wystąpień, spróbuj zacząć od mówienia do małej grupy przyjaciół.

    - Zamiast unikać sytuacji, które wywołują stres, spróbuj się z nimi zmierzyć, zaczynając od najprostszych zadań.

Pamiętaj, że każde  małe wyzwanie, którego się  podejmujemy, wprowadza nas w nowe doświadczenia i zwiększa naszą pewność siebie.

  1. Uczenie się na błędach: Strach przed porażką często powstrzymuje nas przed działaniem. Jednak każdy błąd to okazja do nauki. Niepowodzenia uczą cierpliwości, wytrwałości i pomagają lepiej zrozumieć własne słabości. Nie traktuj błędów jako porażek - to drogowskazy na drodze do sukcesu. Kiedy nauczysz się dostrzegać wartość błędów, każda przeszkoda stanie się okazją do nauki i nowym początkiem.

Moim, chyba największym, osobistym wyzwaniem jest strach o bliskich. To jedno z najgłębszych i najbardziej ludzkich uczuć. Pojawia się, gdy nasze serce przepełnia troska, a umysł tworzy scenariusze pełne obaw. Myśli kotłują się wokół ich zdrowia, bezpieczeństwa i szczęścia. To uczucie wynika z naszych głębokich więzi. Miłość czyni nas bardziej wrażliwymi i jednocześnie daje siłę, by troszczyć się i wzajemnie wspierać. Strach jest naturalny, jednak nie powinien paraliżować, a już na pewno pozwalać nam na przekraczanie granic osobistych bliskich nam osób: starszych rodziców czy naszych dzieci. Warto nauczyć się go oswajać i pamiętać o tym, że nie mamy kontroli nad wszystkim, co dzieje się wokół nas i naszych bliskich. Na miejsce strachu dobrze jest zaprosić rozmowę albo po prostu obecność. Dbanie o relacje, okazywanie zainteresowania i nienadmiernej troski i miłości pomaga zmniejszyć dystans, który buduje strach. Kiedy czujemy, ze dajemy z siebie to, co najlepsze, lęk staje się mniej przytłaczający, a umysł zyskuje więcej spokoju. Nie bez powodu często, w kryzysowych sytuacjach, mówimy: Tylko spokój może nas uratować. Mnie uratował.

Warto zmienić strach w narzędzie rozwoju stosując kilka sprawdzonych technik:

  • medytacja i mindfulness : Pomagają zredukować poziom lęku i zwiększają naszą zdolność do radzenia sobie z trudnymi emocjami. Zakres jest wręcz nieograniczony. Ja osobiście dodaję do tego cudowną praktykę Reiki

  • planowanie: Stworzenie planu działania na wypadek, gdyby nasze obawy się sprawdziły, może zmniejszyć strach przed nieznanym.

  • wsparcie społeczne: Rozmowa z bliskimi o naszych obawach może przynieść ulgę i nową perspektywę. Jeśli to nie wystarczy polecam skorzystać z usług specjalisty: coacha lub terapeuty.

Strach może być potężną siłą, ale tylko wtedy, gdy nauczymy się z nim pracować. Zamiast unikać lęku, warto go zbadać i wykorzystać jako katalizator naszego osobistego rozwoju. Pamiętajcie, że każdy krok w kierunku pokonania strachu przybliża nas do naszych celów i marzeń.

A teraz obiecany wpis na koniec. Nie wiem, czy wiecie, że w nocy z 13. na 14. stycznia obchodzone jest wyjątkowe święto Stary Nowy Rok - to zainspirowało mnie do dzisiejszego tytułu. Święto to łączy tradycję kalendarza juliańskiego z tym, który obowiązuje dziś.

W wielu kulturach wschodnich, zwłaszcza wśród Słowian, Stary Nowy Rok jest czasem, kiedy ponownie witamy nowy początek. Jest okazją do nadrobienia zaległych życzeń, symbolicznego domknięcia spraw i cichej kontemplacji nad przyszłością bez presji fajerwerków czy wielkich imprez. To święto przypomina nam, że nowy rozdział możemy zacząć w każdej chwili, niezależnie od daty. Nota bene: żydowski Nowy Rok, Rosz-ha-Szana, przypada w tym roku na 23. i 24. września. Wszystko to uczy, że każdy moment jest dobry, by rozpocząć coś nowego. Żadna kultura, tradycja, kalendarz czy instytucja o tym nie decyduje. To Twoje życie, więc to Ty decydujesz. I z tą myślą przesyłam Wam garść optymizmu, iskrę nadziei i ogrom wiary w siebie i ludzi w okół Was.

Serdeczności

D☀️

 
 
 

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

Komentarze

Oceniono na 0 z 5 gwiazdek.
Nie ma jeszcze ocen

Oceń
bottom of page