top of page
  • Instagram
Szukaj

HALO, HALO, KTO MÓWI? O wewnętrznych głosach, dialogu i metodzie „Das Innere Team”

Każdy z nas słyszy czasem wewnętrzne głosy. Niektóre są głośne, natarczywe, jakby chciały przejąć dowodzenie. Inne szepczą gdzieś jakby z oddali– ledwo słyszalne, a jednak obecne.

„Weź się rusz.” „Czemu panikujesz?”„Nie dasz rady.” „Po co się pchasz?” „Co pomyślą inni?”„A co na to babcia?” „Znowu muszę prosić o pomoc...” „Niezdara ze mnie.” „Po co było się wychylać?” „Zawsze muszę mieć coś do powiedzenia…” Możnaby tak wymieniać bez końca, prawda?

Zwykle bardziej słyszymy te głosy, które są mniej korzystne – jakbyśmy z jakiegoś powodu bardziej ufali tym głośniejszym, natarczywym i dominującym. Wszystkie te wewnętrzne głosy to różne części nas. Czasem się wspierają, czasem kłócą, czasem sabotują. To tak, jakbyśmy nie byli jedną osobą, a zespołem. A ten zespół potrafi grać razem… ale też wprowadzać niezły chaos. Toczy się nasza wewnętrzna narada. Brzmi trochę "crazy"? To posłuchajcie.

Koncepcja wewnętrznego zespołu została opracowana przez Friedemanna Schulza von Thuna – niemieckiego psychologa i specjalistę w dziedzinie komunikacji. Wywodzi się z jego szerszej teorii komunikacji i psychologii osobowości, a także z praktyki pracy z ludźmi, którzy wewnętrznie „rozmawiają sami ze sobą”. Schulz von Thun zauważył, że nasze myśli, odczucia i impulsy często są sprzeczne – jakby w nas samych toczyła się narada różnych głosów. Zamiast traktować to jako problem, zaprosił nas do spojrzenia na siebie jak na zespół – wielogłosowy, różnorodny, dynamiczny. To podejście jest inspirowane także innymi nurtami psychologii – w tym teorią ról wewnętrznych, systemowym myśleniem i ideą archetypów Junga.

Nosimy w sobie wiele postaci. Czasem to głos Dziecka, który tęskni za bezpieczeństwem. Innym razem to Wewnętrzny Krytyk, który zbyt surowo ocenia. Albo Opiekunka, która zawsze chce pomagać innym, zapominając o sobie.

Carl Gustav Jung pisał o archetypach – uniwersalnych wzorcach obecnych w nieświadomości zbiorowej. ( O tym możecie więcej poczytać tutaj: https://www.lakszmi.net/post/wolność-nas-uwalnia-perspektywa-archetypów-junga) One także żyją w nas: Cień, Mędrzec, Bohaterka, Matka…Gdy uczymy się je rozpoznawać, przestajemy być ich bezwolnymi ofiarami. Zaczynamy z nimi rozmawiać. Tworzymy mapę naszego wewnętrznego świata.

Metoda „Das Innere Team”, opracowana przez Friedemanna Schulza von Thuna, to narzędzie, które pomaga ten dialog uporządkować. W coachingu stwarzamy bezpieczną przestrzeń, by poznać swoich wewnętrznych graczy:– kto mówi najgłośniej?– kogo nie słychać?– kto sabotuje, a kto wspiera?

Wspólnie z klientką lub klientem:

  • identyfikujemy głosy i ich potrzeby,

  • umieszczamy je na „scenie” – fizycznie lub mentalnie,

  • szukamy roli dla każdej postaci,

  • wyłaniamy Głos Przewodni – tę część, która może zadecydować w zgodzie z całością.

To ćwiczenie może mieć formę rysunku, rozmowy, pracy z kartami lub… teatru. Każdy zespół jest inny – dlatego praca z nim jest tak żywa i transformująca. To metoda szczególnie pomocna dla osób w zmianie, w kryzysie, w procesie decyzyjnym, w konflikcie wewnętrznym – czyli… dla wielu z nas. Kiedy warto po nią sięgnąć?

  • Gdy stoisz przed ważną decyzją i masz w sobie chaos.

  • Gdy czujesz, że coś Cię powstrzymuje – ale nie wiesz co.

  • Gdy jedna część Ciebie czegoś bardzo chce, a inna się boi.

  • Gdy masz wrażenie, że „sam(a) sobie stoisz w drodze”.

Dziś chcę Cię zaprosić do rozmowy – z samą sobą. Z samym sobą.

Do wsłuchania się w to, co być może od dawna próbuje się przebić przez codzienny hałas – cicho, nieśmiało, albo przeciwnie: z uporem, który już zaczyna męczyć.

Być może właśnie teraz Twoje wewnętrzne głosy czekają, by je usłyszeć.

Być może niektóre z nich są zmęczone walką o uwagę. Inne od lat chowają się w kącie, przekonane, że nie mają prawa się odezwać.

Być może jesteś na etapie, w którym potrzebujesz kogoś, kto pomoże Ci je nazwać, uporządkować, zrozumieć – i spojrzeć na nie z miejsca większej łagodności.

W tym właśnie może Ci pomóc coach.

Ktoś, kto nie oceni i nie poda gotowych rozwiązań, lecz stworzy przestrzeń do Twojego własnego odkrywania. Ktoś, kto stanie obok, gdy Ty będziesz spotykać się ze swoim wewnętrznym zespołem – czasem z uśmiechem, czasem z drżeniem, czasem ze zdziwieniem.

Mogę być tą osobą. Ale to Ty – jesteś bohaterką tej opowieści. To Ty – jesteś bohaterem tej opowieści.

Na zakończenie zapraszam Cię do podróży mentalnej. Wyobraź sobie, że Twoje życie to podróż – nie szybki rejs z punktu A do punktu B, ale pełna zakrętów, sztormów i spokojnych zatok wyprawa przez zmienne wody istnienia. A Ty jesteś kapitanem tego statku. To Ty decydujesz o kierunku. Ale nie płyniesz samotnie. Na pokładzie masz załogę. To Twoje wewnętrzne postaci – różnorodne, nie zawsze zgodne, czasem krnąbrne, czasem ciche, czasem zuchwałe.

Jest tam ktoś, kto zawsze chce być silny. Ktoś, kto się boi. Ktoś, kto wszystko analizuje.Ktoś, kto tęskni. Ktoś, kto pamięta, co kiedyś bolało. Ktoś, kto wierzy, że wszystko jest możliwe.

Każda z tych postaci ma coś ważnego do powiedzenia. Każda widzi świat z innej perspektywy. Każda niesie ze sobą intencję, emocję, potrzebę – nawet jeśli wyraża ją niezgrabnie, z oporem albo gniewem.

Nie musisz nikogo wyrzucać za burtę. Nie chodzi o to, by uciszać, tłumić czy wypierać. Chodzi o to, by nauczyć się słuchać. Rozmawiać. Budować wewnętrzne porozumienie. I z tego miejsca podejmować decyzje – spokojniej, mądrzej, bardziej świadomie.

Zanim więc popłyniesz dalej – usiądź z nimi do stołu. Zaproś ich do rozmowy. I zapytaj:

Kto tu mówi? Czego potrzebujesz? Jak możemy razem płynąć dalej?


Jeśli ten tekst coś w Tobie poruszył – zatrzymaj się na chwilę. Może pojawiła się myśl, którą warto zapisać? Może któryś z głosów właśnie się odezwał? Może coś w Tobie westchnęło z ulgą – „wreszcie ktoś to nazwał”?

Zachęcam Cię do refleksji – na swój sposób, we własnym tempie. Jeśli masz ochotę, podziel się tym, co Cię poruszyło – w komentarzu, w wiadomości, w rozmowie. A jeśli chcesz zgłębić temat wewnętrznego dialogu razem ze mną – zapraszam Cię do kontaktu.

Dziękuję Ci za czas, który poświęcił_xś, by przeczytać ten tekst. To, że tu jesteś – i że czytasz – naprawdę ma znaczenie.

Do zobaczenia. Może w kolejnym tekście. Może w dialogu. Może w tej jednej ważnej rozmowie – ze sobą samą, sobą samym.


Serdeczności

D.☀️

 
 
 

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

Komentarze

Oceniono na 0 z 5 gwiazdek.
Nie ma jeszcze ocen

Oceń
bottom of page