top of page
  • Instagram
Szukaj

BĄDŹ JAK ORZECH

Każda wielka, globalna zmiana miała swój początek w jakimś człowieku. Jakiś pomysł, idea zaświtała w głowie danej osoby, była tak silna, że ten ktoś pokonał na ten moment swój strach czy wątpliwości i zrobił pierwszy krok. Pierwszy krok do spełnienia swojej wizji, marzenia, do siebie.

Homer, Picasso, Jezus, Einstein. To dzisiaj wielkie osobowości, ikony, które jedych inspirują, inni odrzucają ich filozofię. Jednak zarówno jedni jak i drudzy choć raz słyszeli o nich i być może konfronują się z ich ideą na życie.

Czy Homer istniał naprawdę i czy napisał Iliadę i Odyseję będąc niewidomym? Tego dzisiaj tak naprawdę nie wiemy.

Fenomen twórczości Picassa nie przysporzył mu łatwego życia i wczytując się w historię jego życia nie trudno zauważyć cienia smutku i bólu.

Z Jezusa szydzono i na końcu ukrzyżowano go w imię głoszonych przez niego ideałów. Einstein, mimo wielkiej mądrości i geniuszu musiał ukrywać się przed nazistami w czasie wojny.

I bez znaczenia jest to, czy oni żyli naprawdę, czy to tylko legenda. Historie i opowieści z nimi związane były i są inspiracją dla wielu ludzi na całym świecie - inspiracją samą w sobie- bez jej wartościowania.

Dlaczego o tym piszę? Bo dzisiaj myślałam dużo o początku. A zazwyczaj każdy początek zaczyna się od zmiany. Każda zmiana łączy się z porzuceniem czegoś starego, czegoś utartego i czegoś dosyć pewnego, bezpiecznego i statecznego i - dlatego często związana jest z bólem. Wymaga, dosłownie i w przenośni, rzucenia się w nieznane. Zmiana domaga się cierpliwości i zaufania, wytrwałości i przekonania, że wszystko dzieje się po coś i nic nie dzieje się bez powodu.

Tak jak orzech włoski, który rośnie na pięknym, rozłożystym, silnym i mocnym drzewie.

Kiedy przychodzi czas, orzech spada na ziemię. To musi za pewne boleć, bo bardzo twarda, zielona łuska może pod wpływem tego silnego upadku pęknąć lub nawet się odłamać. Potem trzeba poczekać - proces obumierania tej zielonej łuski ma również swój czas. Kiedy nadejdzie, łuska łatwo odpada i wyłania się z niej piękny, brązowy orzech. Jego brązowa łuska jest jednak jeszcze mokra, potrzebuje czasu, by się osuszyć, wtedy łatwiej go rozbić. Kiedy go już rozbijesz, bywa, że jego ziarno jest jeszcze wilgotne i by dotrzeć do esencji jego smaku, obieramy jego cienką skórkę i cieszymy się jego pysznym, czasem nawet słodkawym smakiem.

Bywa też, że jesteśmy niecierpliwi i obieramy orzech z jego pierwszej, zielonej łuski. Obejrzyj po tym swoje ręce. Ciemne plamy długo nie schodzą.

Możesz też nie czekać do momentu, aż kolejna, brązowa łuska wyschnie i użyć więcej siły, by ją rozbić. Próbowaliście? Orzech smakuje dosyć cierpko. Albo pod wpływem siły po prostu go miażdżymy.

Bo wszystko ma swój czas. Każdy etap ma znaczenie. Natura jest tego doskonałym przykładem.

Bądź jak ten orzech i zaufaj, że w Twoim życiu zachodzą procesy, które są ważne i które doprowadzą Cię do esencji Twojego życia. Do Ciebie. Bądź cierpliwy i daj sobie czas.


Serdeczności

D☀️

 
 
 

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

Komentarze

Oceniono na 0 z 5 gwiazdek.
Nie ma jeszcze ocen

Oceń
bottom of page